sobota, 28 marca 2015

Rozdział 2. Wyznanie i Podróż

Obudziła się gwałtownie i usiadła na brzegu łóżka cała spocona.
-Hermiona , wszystko w porządku? - powiedziała zdruzgotana Ginny podchodząc do łóżka Hermiony.
-Tak, jasne czemu pytasz? - zapytała Hermiona wstając z łóżka
-Krzyczałaś przez sen no i obudziłaś mnie o 6 - powiedziała
-Jejku miałam tylko jakieś głupie sny i tyle.
Dziewczyny ubrały się i zeszły na śniadanie
-O dziewczynki już wstały zapraszam, zapraszam- powiedziała wesoła Pani Wesaley.
Ginny usiadła obok ojca i Freda , a Hermiona obok Harry'ego i Rona.
-Hermiona jak się spało?- zapytał Ron
-O co ci znowu chodzi?- powiedziała wściekła Hermiona
-Spokojnie Hermiona , po prostu Ron zrobił sam to łóżko i jest z tego dumny- wytłumaczyła Ginny
-Tak ja.. a no tak rzeczywiście - powiedział Ron
-Jakoś straciłam apetyt - powiedziała Hermiona wstając ze stołu.
Hermiona weszła do pokoju i rozpamiętywała swój sen. Ten sen nie miał prawa się jej przyśnić.
-Hermiona nie możesz być zła na cały świat - powiedziała Ginny wchodząc do pokoju.
-Nie jestem zła na cały świat - powiedziała Hermiona siadając na łóżko.
-Opowiedz mi co ci się śniło takiego strasznego- powiedziała Ginny siadając obok.
-Nie...Okay ale nikomu nie powiesz ?
-Nikomu
-Harry- powiedziała Hermiona
-Co ? Harry ? - zapytała zadziwiona Ginny
- No reszty nie powiem


                                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Czwórka przyjaciół usiadła już w swoim przedziale .
-Ron chodź na chwile- powiedziała Ginny po czym wyszła z Ronem z przedziału . No pięknie Hermiona została w przedziale sama z Harrym.
-Wszystko w porządku ? - zapytał Harry
-Tak - odpowiedziała Hermiona czytając gazetę
Harry usiadł obok Hermiony i zaczął bawić się jej włosami
- Harry nie teraz zaraz Ginny i Ron wrócą
-Mówiłaś coś ? - zapytał Harry siedzący naprzeciwko Hermiony.
Hermiona miała jakieś dziwne sny na jawie. Nie mogła w to uwierzyć.
- Nie nic.
Harry wstał z siedzenia obok i wyszedł z przedziału.
-Zaraz wracam ślicznotko 
-Co?- zapytała  Hermiona śniąc na jawie
-Pytam się czy pójdziesz z nami do trzech mioteł jutro?- zapytał panownie Harry
-Yy tak jasne - powiedziała hermiona po czym Harry zapytał
-Na pewno wszystko z tobą w porządku ?
-No tak
-Nie kłam przecież widzę - stwierdził Potter
-Po prostu się nie wyspałam - skłamała Hermiona
- A w Sobote na śniadaniu ? Tam też było coś nie tak
-Harry przestań . Nawet jeśli coś mi siedzi na głowie to jest moja sprawa
-Rozumiem ale ..
-Przestań Okay? Nie jestes psychologiem i  mi nie pomożesz - powiedziała Hermiona
-To chociaż czemu na mnie wcale nie patrzysz! - krzyknął Harry po czym Hermiona na niego spojrzała
-Patrze zadowolony?
Harry już otwierał usta żeby coś powiedzieć ale w tym momencie wszedł Ron
-Ginny została u Deana - powiedział rudzielec po czym usiadł obok Hermiony
Na słowo u Deana Harry znacząco spojrzał na Rona
-A ty nie u Lavender ? - zapytała Hermiona
-Nie jakoś nie chciało mi się tam siedzieć, strasznie przynudzały
-Aha - powiedziała Hermiona z uśmiechem znowu zajmując się Gazetą
-Harry coś ty taki ponury?- zapytał Ron
-Nie nic nic
Hermionę od razu wiedziała co było powodem smutku Harry'ego




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz