-Hermiona Hej pobudka za 20 minut Hogwart.- powiedział Ron
Hermiona gwałtownie wstała i wyszła z przedziału.
-Nie uważasz że Hermiona się ostatnio dziwnie zachowuje? -zaczął Ron
-Nie da się nie zauważyć
-Nie martwisz się ?
-Hermiona sobie poradzi - stwierdził Harry opierając się o okno.
-Harry ty i Hermiona się dziwnie zachowujecie o co wam chodzi?
-Rozmawiałem z nią czemu jest taka przybita ale ona ... ma swoje humory- powiedział z uśmiechem Harry.
-A czy ty i...
-Hej przegapiłam coś ? - powiedziała Hermiona po czym usiadła na sofę.
-Nic specjalnego - powiedział Ron.
Przez cały czas Hermiona rozmawiała tylko z Ronem.
Wysiadając z pociągu Harry zaczepił wzrokiem Ginny całującą się z Deanem. Weszli do powozu I pojechali w stronę Hogwartu.
-No a jak tam wakacje? - zapytała w końcu Ginny.
-Normalnie mugolsko - odparła Hermiona Wszyscy zaśmiali się.
Wszyscy oprócz Harry'ego. Wtedy Dean obiął ramieniem Ginny. Harry siedzący naprzeciwko ich zdenerwowany odwrócił wzrok akurat na nią. Akurat na Hermionę - Będzie dobrze - powiedziała Hermiona z uśmiechem Harry odwzajemnił uśmiech .
-Ginny widzę że mi o czymś nie powiedziałaś - odparł zdenerwowany Ron
-Nie masz obowiązku widzy o wszystkim i o wszystkich.
:::::::::::::::::::::::w pokoju wspólnym ::::
Ginny spotkała się z Deanem Ron z Lavender. Hermiona siedziała sama w pokoju gdy nagle do pokoju wszedł Harry cały wkurzony. Usiadł obok Hermiony . Hermiona natychmiast odłożyła książkę
-Harry co się dzieje?
-Chyba zauważyłaś dziś w powozie
-Zauważyłam w pociągu
Harry złapał Hermionę za rękę
-Ona mi się podoba ale Ron mnie zabiję -wyznał Harry
-Nie tylko on
-Hermiona przepraszam za tą scenę w pociągu .
Hermiona delikatnie się uśmiechnęła
-Nie to ja cię przepraszam
Harry zbliżył się do niej
-Musze iść się zpakować na jutro Na razie - Hermiona weszła do dormitorium. Myślała że wybuchnie gdy go widziała miała motyle w brzuchu jak z nim rozmawiała , rozumieli się bez słów ale ona wie że nie może czuć tego co czuje to jest Nielegalne i jej sny jej sny na jawie . Musi zapomnieć o tym, musi zapomnieć o tych snach o tym uczuciu . Czyli jednym słowem trzymać się od niego z daleka...
Podeszła do kominka w nocy nagle usłyszała ŻE KTOŚ TU JEST odwraca się
-Harry - odparła z uśmiechem
-Hermionka -powiedział Harry poprawiając jej lok na twarzy.
-To jest tylko sen
- Hermiona to nie jest sen to tylko piękna żeczywistość.........



